Strefa wiedzy

Zarządzanie sobą

ZARZĄDZANIE SOBĄ
CZĘŚĆ II ‑ WZMACNIANIE INTELIGENCJI EMOCJONALNEJ

28 Maj 20 | Uncategorized | 0 komentarzy

Wzmacnianie inteligencji emocjonalnej

Wpływ emocji na nasze działania, decyzje i relacje jest dość oczywisty. Zdolność wpływania na stan emocjonalny – własny i innych osób to właśnie inteligencja emocjonalna. Istnieje obserwowalna zależność między kompetencjami wykorzystywanymi w pracy zawodowej a poziomem rozwoju inteligencji emocjonalnej . Trudno na przykład rozwijać takie kompetencje jak budowanie relacji, delegowanie czy nawet komunikatywność jeśli mamy „problemy emocjonalne”. Jeżeli ktoś nie potrafi sobie radzić z emocjami to bardzo trudno będzie mu racjonalnie reagować na próby wywierania presji czy też na stosowane przez współpracowników techniki manipulacyjne (chociażby związane ze „sprzedawaniem małp”). Co ciekawe, zdecydowana większość osób twierdzi, że dobrze radzi sobie z emocjami – zarówno własnymi jak innych osób. Niestety badania tego zupełnie nie potwierdzają. Dla przykładu – z badań prowadzonych przez firmę Neuroleadership wynika, że tylko 46 proc. ludzi potrafi określić, jakich emocje doświadcza w danej chwili! A przecież jest to absolutna podstawa funkcjonowania – warunek konieczny radzenia sobie z jakimikolwiek emocjami.
Z drugiej strony współczesne badania nad Inteligencją Emocjonalną (IE) pozwalają zapoznać się z nowymi danymi wskazującymi na wagę IE w działaniach zawodowych. Przykłady (na podstawie badań Neuroleadership przedstawionych na konferencji ASTD w 2012r):

  • Okazuje się, że 90% najbardziej efektywnych liderów i menedżerów ma wysoki poziom wyników IE.
  • Tylko 20% przełożonych źle ocenianych przez swoich pracowników ma wysokie wyniki EQ.

Ciekawie rozkładają się także wyniki badań IE w zależności od poziomu organizacyjnego w jakim funkcjonujemy.

Ryc. Wyniki IE u przedstawicieli różnych ról zawodowych.

Źródło: opracowanie własne na podstawie badań Neuroleadership przedstawionych na konferencji ASTD w 2012 r.

Jak widać na powyższym grafie – najwyższy poziom IE reprezentują przedstawiciele kadry menedżerskiej średniego szczebla oraz superwizorzy (którzy zapewne często są po prostu liderami swoich zespołów). Dość łatwo jest to wytłumaczyć. Menedżerowie muszą sobie dobrze radzić z emocjami pracowników, przełożonych i oczywiście swoimi własnymi. Jeśli tego nie robią to prędzej czy później wypadają z tej roli. Dziwne natomiast mogą się wydawać tak niskie wyniki kadry zarządzające a szczególnie CEO. Szczególnie jeśli uwzględnimy fakt że osoby te często wcześniej były szeregowymi menedżerami. Po pierwsze kadra zarządzająca w znacznie mniejszym stopniu zajmuje się kwestiami ludzi i ich emocji. Tu myśli i działania koncentrują się na tak mało osobowych kwestiach jak strategia, przewaga konkurencyjna, analiza ryzyka etc. Sfera emocjonalna staje się tylko mglistym wspomnieniem. Co więcej podejmując bezosobowe decyzje trzeba często wyłączyć emocje aby móc jako tako spokojnie żyć. Jak bowiem najprościej poradzić sobie ze świadomością, że optymalizując koszty zwolniliśmy 10 pracowników – uznać, że to jedyne „racjonalne” rozwiązanie. Po drugie – oznacza to że inteligencja emocjonalna może się „uwsteczniać” – z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Myśląc o działaniach rozwojowych w omawianym zakresie warto przypomnieć sobie podstawowy model koncepcyjny Inteligencji Emocjonalnej, gdyż bardzo wyraźnie określa on właściwą drogę postępowania.

Tab. Model wpływu Inteligencji Emocjonalnej na kompetencje

Źródło: opracowanie własne na podstawie D. Goleman 1997.

Inaczej mówiąc etapy rozwoju Inteligencji Emocjonalnej przedstawiają się następująco:

  1. Najpierw powinniśmy dokładnie wiedzieć co się z nami dzieje – zarówno w sytuacjach stosunkowo neutralnych jak i przy dużym nasileniu emocji. Dlatego tak ważna jest omówiona wcześniej uważność.
  2. To umożliwia nam wpływanie na nasze emocje poprzez wykorzystanie różnorodnych narzędzi i mechanizmów (począwszy od spokojnego oddychania po takie techniki jak etykietowanie emocji – ang: labeling).
  3. Następnym krokiem jest świadomość tego co się dzieje w sferze emocjonalnej z innymi osobami. Nie miejmy wątpliwości – jeśli nie panujemy nad własnymi emocjami to zdolność do odczytywania emocji innych jest z reguły znacząco zaburzona.
  4. Najwyższym poziomem jest zdolność do wpływania na emocje innych osób – zarówno w kontaktach indywidualnych jak i grupowych. Także tu mamy do dyspozycji cały repertuar narzędzi i mechanizmów, jednak ich efektywne stosowanie zależy od tego czy dobrze odczytujemy sytuację.

Pełna prezentacja możliwości rozwoju Inteligencji Emocjonalnej przekracza możliwości tej publikacji. Po pierwsze jednak, zawsze można sięgnąć do klasycznych już opracowań jak na przykład „Inteligencja Emocjonalna w praktyce” (D. Goleman 2007). Po drugie w tym zakresie szczególnie warto skorzystać ze wsparcia profesjonalistów i warto ich poszukać we własnym otoczeniu.

W kolejnym artykule pt. „Opanowanie w sytuacjach stresu„, omówię jak rozwijać tę kompetencję.

Przygotował:
Grzegorz Filipowicz
www.keytraining.pl/grzegorz-filipowicz/